Artykuł pochodzi z wydania: Maj 2025
Rozwiązania pamięci masowej firmy QSAN były już przez nas testowane w przeszłości. Ostatnią recenzję opublikowaliśmy siedem lat temu, więc postanowiliśmy sprawdzić, co nowego pojawiło się w ofercie tajwańskiego producenta.
Pierwsze rozwiązania firmy QSAN trafiły pod lupę redakcji w 2014 r. Testowany wówczas niewielki serwer NAS nie oferował wodotrysków na poziomie dużo bardziej popularnych na polskim rynku produktów konkurencji. Było to proste, choć przemyślane urządzenie, dostarczające podstawowe funkcje dostępu do danych. Na przestrzeni lat zmieniała się nomenklatura nazewnicza urządzeń w ofercie QSAN-a, jak również linia modelowa. Urządzenia TrioNAS zostały zastąpione modelami XCubeNAS, a serię oferującą dostęp typowo blokowy nazwano XCubeSAN. Na szczycie ówczesnej oferty znajdowałysię jeszcze produkty oferowane najbardziej wymagającym klientom – AegisSAN. Wracając po latach do oferty QSAN-a łatwo dostrzec kolejne zmiany. Produktów AegisSAN próżno szukać na stronie producenta, a w międzyczasie, nadążając za wymaganiami rynku, pojawiły się za to inne serie – jak chociażby XF5 oraz XCubeFAS, reprezentujące kategorię w pełni opartą na pamięci NVMe. Tajwańczycy dodali do swojej oferty również testowaną dzisiaj rodzinę XCube-NXT, będącą propozycją typu unified storage, pozwalającą na dostęp do danych w sposób blokowy oraz plikowy. Inną cechą wspólną serii XCubeNXT jest zastosowanie dwóch kontrolerów, dzięki czemu producent klasyfikuje te produkty w klasie enterprise storage.
> SPRZĘT
XN5112 to najmniejszy z czterech modeli serii 5100. Producent pozycjonuje go jako system pamięci dla małych i średnich przedsiębiorstw. Obudowa o wysokości 2U oferuje w standardzie 12 kieszeni na 3,5-calowe dyski twarde, co łatwo odkodować na podstawie dwóch ostatnich cyfr w nazwie. Pozostałe modele kończą się liczbami 16, 24 oraz 26. Zajmują one też więcej miejsca w szafie rack, odpowiednio 3 i 4U, z wyjątkiem ostatniego w typoszeregu pozwalającego na montaż 26 dysków w rozmiarze 2,5” w obudowie 2U. Wnęki na nośniki danych umieszczono z przodu obudowy. Lista wszystkich kompatybilnych (zweryfikowanych i przetestowanych) dysków jest dostępna na stronie producenta (qsan.com/en/download.php). Oczywiście w kieszeniach w formacie 3,5” można z powodzeniem zainstalować dyski 2,5”, o ile używają interfejsu SAS. Dotyczy to zarówno NL-SAS, SED HDD, jak i SED SSD. Deklarowana maksymalna pojemność systemu RAW wynosi 312 TB. Można ją łatwo zwiększyć do aż 12 792 TB za pośrednictwem dodatkowych półek dyskowych. W maksymalnej konfiguracji oznacza to wsparcie dla 492 nośników, co jest wartością imponującą, zważywszy na przeznaczenie tego serwera. Polski dystrybutor QSAN-a udostępnił nam na potrzeby testu cztery dyski HDD o pojemności 6 TB oraz cztery nośniki SSD o pojemności 800 GB.
Poza dyskami na przedniej obudowie dostępny jest włącznik, zestaw diod LED informujących o statusie pracy serwera oraz port USB. Z tyłu obudowy znalazło się miejsce na dwa redundantne zasilacze o mocy 850 W, dwa gniazda z parą wentylatorów każde, a także najważniejsze – dwa kontrolery pracujące w trybie dual-active. Każdy z nich oferuje miedziany port 1 GbE, cztery porty SFP+ 10 GbE oraz złącze SAS 12 Gb/s do podłączenia zewnętrznych półek dyskowych. Dodatkowo w każdym z kontrolerów znalazły się dwa gniazda na karty rozszerzeń PCIe, za pomocą których można zwiększyć liczbę złączy odpowiadających za komunikację ze światem. Mowa tu zarówno o portach sieciowych ze wsparciem dla 25 GbE, ale także dla interfejsów FC 16 lub 32 Gb. Ponadto producent umieścił tu również dodatkowy port USB, złącze konsoli, złącze serwisowe, przycisk resetu oraz wyciszenia dźwięków generowanych przez storage. Praca kontrolerów w trybie active-active umożliwia wykorzystanie wszystkich dostępnych zasobów obliczeniowych w celu zapewnienia maksymalnej wydajności oraz dostępu do danych za pośrednictwem wszystkich portów.
Za wydajność każdego kontrolera odpowiada czterordzeniowy procesor Intel Xeon wspierany 8 GB RAM-u. Pamięć można rozszerzyć do 256 GB na każdy kontroler, co nie pozostaje bez znaczenia w kontekście stosowanego systemu plików. Poza samym serwerem NAS w zestawie znajdują się dwa kable zasilające, dwa sieciowe, śrubki do instalacji dysków, a także zestaw szyn do montażu w szafie rack. Seria XCubeNXT jest objęta pięcioletnią gwarancją. Istnieje także możliwość skrócenia czasu reakcji do wersji następnego dnia roboczego lub czterech godzin w miejscu instalacji.
> QSM 4
Już podczas pierwszego testu rozwiązań firmy QSAN zwróciliśmy uwagę na odpowiedni dobór systemu plików. Była to równocześnie największa przewaga nad konkurencją. Mowa tu o systemie ZFS, oferującym w standardzie zaawansowane funkcje ochrony danych wraz z mechanizmami optymalizacji, jak chociażby deduplikacja oraz kompresja. Oczywiście duże możliwości wymagały również sporych zasobów obliczeniowych, co sprawiało, że najmniejsze modele nie mogły w pełni rozwinąć skrzydeł – przynajmniej w podstawowej wersji wyposażenia. W międzyczasie sporo się zmieniło, a konkurencja odrobiła zadanie domowe, wprowadzając do oferty alternatywne – oferujące ZFS – systemy operacyjne. Co więcej, niektóre modele umożliwiają wybór pomiędzy OS-em nastawionym na wydajność i funkcje biznesowe oraz wersją bardziej multimedialną, kładącą nacisk na dostarczanie wielu funkcji.
Karta katalogowa najnowszej odsłony systemu operacyjnego QSM 4 nie odwołuje się wprost do systemu plików ZFS, tak jak to miało miejsce jeszcze w wersji 3.x. Za wydajność, niezawodność i optymalizację przechowywania danych odpowiada teraz QFS – QSAN File System, a przynajmniej taka informacja widnieje w dokumentacji producenta. Analiza możliwości systemu pozwala sądzić, że producent zaadaptował do swoich potrzeb stare i sprawdzone rozwiązanie, opakowując je we własną markę. Wśród dostępnych funkcji systemu znajdziemy chociażby deduplikację i kompresję danych, a także wsparcie dla auto-tieringu oraz pamięci podręcznej zapisu i odczytu wykorzystującej dyski SSD. Ponadto mamy kopie migawkowe, thin provisioning oraz szyfrowanie danych, czyli wszystko, co dostępne było wcześniej za pośrednictwem ZFS. Sama konfiguracja w żaden sposób nie sugeruje, co dokładnie odpowiada za realizację danej funkcji. Wystarczy skonfigurować odpowiednie opcje za pomocą kreatora lub zwykłego przełącznika na poziomie modyfikacji ustawień.
[…]
Marcin Jurczyk
Autor pracuje jako architekt IT w firmie Kyndryl. Zajmuje się infrastrukturą sieciowo-serwerową, wirtualizacją infrastruktury i pamięcią masową.





